8 lutego 2015

Tulipan

- Autobus. Godzina piętnasta. Na zewnątrz upał. Piątka pasażerów. Jeden przemiły Pan kierowca o siwej głowie zapomniał o rzeczywistości. Zwolnił spoglądając co chwilę na długowłosą blondynkę o nogach długich do ziemi i piersiach jędrnych, ponętnych, skropionych delikatną wilgocią, która nachylając się do niego i prosząc o włączenie klimatyzacji sprawiała, że starzec zapominał do czego służyły niebieskie pigułki.
Zaraz za korzystającą z usług miejskiego związku komunikacyjnego osobą o blond włosach starającą się uczynić coś dobrego dla współpasażerów „stała” czwórka jeszcze nie dorosłych mężczyzn, która z niebieskich pigułek się jeszcze tylko śmiała. Pot lejący się strumieniami od czubka ich głowy, przez plecy, między parą pośladków i mocząc w rezultacie nawet skarpetki w sandałach wydawała się być niczym złym w porównaniu z przyjemnością, jaką niosło spoglądanie na wysokiego osobnika płci przeciwnej. Nieprzypadkowe ułożenie nienagannie uczesanych włosów, przerzuconych przez prawe ramię, ukazywało w ten sposób cienką skórę, spod której delikatnie wyłaniały się zarysy mięśni. Ujawniony został również tulipan wytatuowany pod zjawiskowo wyprofilowaną szyją.
Biała koszulka na ramiączkach ukazująca każdą doskonałość ciała umartwiona została skórzanymi szelkami wpiętymi w krótkie spodenki, utrzymujące w ryzach nieprzyzwoitości to co znajdowało się ponad nimi. Kwartet bacznych żołnierzy w pieśniach wyobraźni wychwalał jednak niższe partie olśniewającej istoty.
- Nogi?
- Oj, nie tak szybko. Dżinsowe spodenki bajecznie wyróżniały zaokrąglone biodra, a ich niedbałe wykończenie, jakby zerwane od spodu, ukazywało dolne zarysy dwóch walorów delikatnie podrygujących w rytm polskiej drogi, którymi nie pogardziłby żaden żyjący czy to młody czy to na skraju śmierci mężczyzna. Te godne podziwu krągłości miały jeszcze dodatkowe 2 zalety, które sięgały niebieskich trampek. Aksamitne, apetyczne, wyrafinowane – perfekcyjne.
- Tr…
- Nie, nie trampki…
- Roman, ale to miała być jakaś straszna historia!
- Andrzej, straszne jest to, że byłem jednym z pasażerów i właśnie dlatego zostałem kierowcą autobusów.
- Ale dlaczego to takie straszne? Przecież mimo tego, że jesteś stary, to dziewczyny w lato ubierają się dalej tak skromnie, ciągle jeżdżą autobusami, w których nadal jest gorąco…
- A słyszałeś o silnych i niezależnych kobietach?
- No tak, wszyscy o nich słyszeli.
- One same otwierają sobie okna.

Trzymaj się i pomóż ślimakowi rozwinąć skrzydła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik