30 sierpnia 2015

Z drogi śledzie, babcia jedzie!


Drogi czytelniku!

Jeżeli jesteś kierowcą, pewnie nie raz spotkałeś się ze starszą osobą za kółkiem. Jeżeli nim nie jesteś, też pewnie miałeś z tym kontakt. Nie ważne czy tą osobą jest babcia Jadzia, wujek Grześ, czy pani na K. z obwisłym... ciałkiem tu i tam. Nie łączy ich wspólny sąsiad, czy nawet lekarz, u którego pojawiają się za każdym razem kiedy mają ochotę pobiadolić o zdrętwiałej nodze. To co łączy tą trójkę i wielu innych niedzielnych kierowców jest fakt, że swoje super-duper wkroczenie w dorosłość przeżyli pisiont lat temu.
Czytaj dalej »

27 sierpnia 2015

żuma do gucia, nie do ławek


Wyznania Daniela

"Nigdy w życiu nie uprawiałem seksu, 
tak jak nigdy w życiu nie przykleiłem do szkolnej ławki gumy do żucia."

Drogi czytelniku!

Czy kiedykolwiek zetknąłeś się z tym przestępczym procederem, jakim jest zbrukanie wilgotnymi, kolorowymi i pachnącymi gumami dolnej powierzchni szkolnego biurka?
Osobiście, kiedy pierwszy raz natknąłem się na to coś twardego pod ławką (co nie było kolanem koleżanki, ani metalową rurką), nie miałem pojęcia z jak czarną magią mam do czynienia. 
Czytaj dalej »

24 sierpnia 2015

skarpeta

Skarpetki, skarpeteczki, skarpetunie,
czyli to co cebulaki lubią najbardziej.
REPREZENTUJĘ MĘSKĄ CZĘŚĆ POPULACJI -(STOP)- NIE ZNAM SIĘ NA MODZIE -(STOP)-

Drogi czytelniku!

Pewnie nie raz z odmawiającymi posłuszeństwa nogami wróciłeś do domu czy to po długiej wędrówce, czy też nocy spędzonej na parkiecie pod wpływem tego co sprzedawali za barkiem. Wróciłeś z nadzieją, że łóżko podrepcze pod drzwi wejściowe i zamknie je zaraz po tym jak padniesz na twarz i wtulisz się w mięciutką kołderkę. Łóżko jednak mimo najszczerszych chęci za progiem nie czekało, a Ty musiałeś zdjąć buty zanim do niego doszedłeś.
Czytaj dalej »

21 sierpnia 2015

trudna sprawa...


Drogi czytelniku!

Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd wzięły się takie ( nie wiem czy można to tak nazwać, ale niech będzie ) "seriale"? Czy ciekawiło Cię na jakim stopniu rozwoju trzeba być, aby zacząć rozumieć co się dzieje i dlaczego?

Osobiście nigdy się tym nie przejmowałem, bo nie miałem czasu tego oglądać - szkoda, że zboczyłem z tej pięknej ścieżki nieświadomości.
Czytaj dalej »

18 sierpnia 2015

kordełła

Andrew od Krasnoyarsk
Drogi czytelniku!

Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że obok koła i nutelli kołdra to jeden z najlepszych "wynalazków" na świecie! Bez kołdry nie byłoby w nocy ciepło, na podłodze nie byłoby miękko, a większość zabaw "w zamek strzeżony przez groźnego Pana Pluszaka" czy "dom z ciastek i nutelli" byłaby całkowicie pozbawiona sensu, bo:
a) rodzice nie mogą widzieć, co dzieję się wewnątrz tajemniczego, zamkniętego na cztery poduszki królestwa,
b) co to za zamek bez dachu, w którym nie da się nawet wyłączyć światła i dać buziaka "księżniczce" poznanej na wyjeździe do przedszkola, 
c) jak podjadać słodycze, kiedy wszyscy Cię widzą...
... a czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Jeżeli chodzi o słodycze - babcia zawsze służyła pomocą kiedy domku nie dało się zbudować, albo nie było takiej potrzeby, bo np. w domu akurat zabrakło nutelli, ale dziś nie o tym!
Czytaj dalej »

15 sierpnia 2015

mucha

Drogi czytelniku! 

Czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, żeby muchę porównać do zwierzęcia takiego jak pies lub kot? Ja osobiście uważam, że te czarne, bzyczące kulki to tzw. zło konieczne, no bo w końcu po coś w naturze muszą sobie latać. Nie jestem żadnym dręczycielem zwierząt, ale jedyne muchy, które znoszę i pewnych przypadkach przynoszą mi odrobinę radości i dumy, to te martwe leżące na parapecie, stole, podłodze, gdziekolwiek, byle nie w jedzeniu...

Czytaj dalej »

12 sierpnia 2015

"i pot z niej spływa"


"Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!"
Szkoda, że to nie żołądek lokomotywy Tuwima wydaje te odgłosy. Każdy kto nie ma w domu/pracy/samochodzie sprawnej klimatyzacji "już ledwo sapie, już ledwo zipie", a z nieba jeszcze więcej gorąca się sypie. Fala upałów, przy których plażowanko bez cienia może się skończyć oparzeniami drugiego stopnia ma się utrzymywać podobno jeszcze niecałe 2 tygodnie, chociaż nie wiem jak wy, ale ja lekko sceptycznie podchodzę do tych wróżb.
Wszystko dlatego, że wierzę (nie do końca) tylko prognozom godzinowym (które i tak czasami się nie sprawdzają). Ale, ale! Chylę czoła przed stacjami meteorologicznymi i synoptykami, bo całkiem starannie przepowiadana jest pogoda
.
.
.
.
.
na następną godzinę! Brawo!
Czytaj dalej »

9 sierpnia 2015

muzyka i wiele więcej CZYLI łuuudstoook 3/3


UWAGA!
Dla potrzeb wprowadzenia (z wyjątkiem nawiasów) słowa PIWO i MUZYKA należy rozumieć w sposób następujący:

piwo = muzyka
muzyka = piwo

Oczywiście należy pamiętać, że jednocześnie:

piwo = piwo
muzyka = muzyka

Wbrew pozorom swoistym "centrum", wokół którego krąży wszystko na łudstoku nie jest wszechobecne piwo, tylko muzyka. 
Wchodzisz na pole - piwo.
Rozkładasz namiot - muzyka.
Otwierasz piwo - muzyka. ( z drugiej strony otwieranie piwa jest muzyką samą w sobie, jednak konynuując )
Bawisz się pod sceną - piwo.
Jesz, srasz, śpisz - muzyka.

Koniec wstępu. Przepraszam, że tak się rozpisałem - część 3.

Czytaj dalej »

6 sierpnia 2015

hajs i muzyka CZYLI łuuudstoook 2/3



- Szyszki, szyszki, z Bangladeszu szyszki, sprzedam szyszki!
- Dzień dobry, po ile?
- 50 groszy sztuka
- Daj pan 4 tylko zapakowane, żeby żona nie widziała.

Czyli jak to i co to na woodstocku się dzieje (sprzedaje) - część 2.

Przechadzając się główną ulicą (i nie tylko) można spotkać osoby zarabiające w sposób dość niekonwencjonalny. Tutaj zarobić można na wszystkim i na niczym. W tutejszym ulicznym marketingu najważniejszy jest po prostu pomysł, ale wszystkie chwyty dozwolone!

Pieniądze możesz zbierać (zarabiać) na buty, czapki, dziwki, bilet czy palenie, jednak zawsze musisz pamiętać o podstawach. Gruntem oczywiście jest reklama! Popularne na łudstoku są kartony po piwach z informacją, czego aktualnie osobie trzymającej taki papierek brakuje. 

( gdy po przejściu każdych 50 metrów widziałem z 10 tabliczek z napisem "FREE HUGS" nasuwała mi się tylko myśl, że część człowieków łudstoku to po prostu ludzie, których w domu rodzice w ramach przytulania tłukli po głowie słownikiem polsko-angielskim - wracając jednak do tematu )
Czytaj dalej »

4 sierpnia 2015

zapaszki i komuna CZYLI łuuudstoook 1/3


Papier toaletowy weźmy w dłonie, 
świat toi toi niech nas pochłonie, 
wielkie gniazdo sobie utkajmy, 
z nosem zatkanym na szybko srajmy!

Czyli o tym jak to i co to na Woodstocku się dzieje - część 1.

Gdy zapytałem brata czy jedzie ze mną, odpowiedział, że nie będzie zadawał się z "brudasami". W pewnym stopniu zgodziłbym się co do określenia "brudasy", bo kiedy zbliża się do Ciebie grupka rasowych panów "żuli" wyszczerzających poczerniałe zęby i unoszących ręce zakute w pięć pieszczoch zakończonych przetartymi rękawiczkami myślisz, że nie będzie tak źle. W momencie, w którym do nosa dostaje się zapach dobiegający spod ich wyćwiekowanych, dżinsowych kurteczek, przekazuje on mózgowi dwie informację "człowieku, myliłeś się" i "uciekaj".
Czytaj dalej »

Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik