12 sierpnia 2015

"i pot z niej spływa"


"Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!"
Szkoda, że to nie żołądek lokomotywy Tuwima wydaje te odgłosy. Każdy kto nie ma w domu/pracy/samochodzie sprawnej klimatyzacji "już ledwo sapie, już ledwo zipie", a z nieba jeszcze więcej gorąca się sypie. Fala upałów, przy których plażowanko bez cienia może się skończyć oparzeniami drugiego stopnia ma się utrzymywać podobno jeszcze niecałe 2 tygodnie, chociaż nie wiem jak wy, ale ja lekko sceptycznie podchodzę do tych wróżb.
Wszystko dlatego, że wierzę (nie do końca) tylko prognozom godzinowym (które i tak czasami się nie sprawdzają). Ale, ale! Chylę czoła przed stacjami meteorologicznymi i synoptykami, bo całkiem starannie przepowiadana jest pogoda
.
.
.
.
.
na następną godzinę! Brawo!

Dlatego, że wszyscy kochamy upały, zastanawiamy się: co robić kiedy równikowy żar zalewa nasze podwórka, a elegancko ubrany pan ze śmiesznym nazwiskiem w telewizji mówi, że szybko się to nie zmieni?

Wujek google nie zawiódł i od razu mi odpowiedział, a dokładnie skierował na stronę "natemat.pl". Już po przeczytaniu samego tytułu stwierdziłem, że autor musi być masochistą, albo płacą mu za picie herbaty z solą podczas upałów. Nie, dziękuję. Wolę ból gardła po moich zimnych napojach i lodach odkładających się tam i tu.
Nie, żebym miał coś do ludzi piszących, że herbata z solą pomaga (bo przecież amerykańcy naukowcy potwierdzili skuteczność tego sposobu), ale zastanawia mnie czy jest ktoś tak zdesperowany, aby tego na prawdę spróbować.

Poszłem (bo miałem blisko) za głosem rozumu i otworzyłem kolejną stronę poleconą przez wujka. (www.poradnikzdrowie.pl) Przecież oni nie mogą się mylić! Nie wiem dlaczego, ale uśmiałem się do łez, kiedy wyobrażałem sobie realizację ich wyjątkowych i pomysłowych metod.

1. Rozwieś w domu mokre prześcieradła. 
Od razu zaciekawiłem się co autor miał na myśli? Czy zabawę w duchy (bieganie po domu w wilgotnym prześcieradle z dziurami na oczy), czy raczej było to upranie przepoconych rzeczy i rozwieszenie prania w kuchni, salonie i ogólnie wszędzie gdzie przebywamy z gośćmi chcąc pochwalić się niedawno zakupioną bielizną?

2. Pij wodę lub herbatę z solą.
Zacząłem się zastanawiać, czy może tylko ja nie piję herbaty z solą podczas upałów?

3. Ułóż półmisek z kostkami lodu na stole, "a w domu od razu zrobi się chłodniej".
Szkoda tylko, że nie napisali czy zimno lepiej rozchodzi się ze stołu w jadalni czy w salonie, ale to pewnie jeszcze jest w fazie testów. W każdym bądź razie: kurde, to pewnie jak na zimę zaparzę 3 herbaty i postawię je na stole (bo pewnie stąd lepiej rozchodzi się temperatura) to nie muszę uruchamiać ogrzewania, ani palić w kominku. Przecież dzięki temu sposobowi zaoszczędzimy setki (o ile nie tysiące)! Myślałem, że to portal o zdrowiu, a przecież to ogromny przełom w technologii grzewczej!

4. Ustaw butelki z wodą z zamrażalnika na stole.
No, plus jest taki, że jak już się stopi, to można ją wypić, ale pamiętajcie - ma stać na stole i pić tylko z solą.

5. "W czasie upałów sięgaj po arbuzy i ogórki".
To jedna z tych rad o których słyszałem i z którymi się zgadzam, ale wymyśliłem suchar z tej okazji:

Kto potrzebuje ogórka w czasie upałów i w łóżku? Odpowiedź

6. Rób okłady z mokrych ręczników.
Dobra, to też nie najgorszy pomysł, ale jakoś średnio widzi mi się leżenie odłogiem przez cały dzień z mokrym ręcznikiem na głowie. Przecież w tej pozycji nie da się nawet książki przeczytać, o obejrzeniu filmu i wyjściu gdzieś na miasto nie wspominając. Chyba, żeby zrobić turban z mokrego ręcznika, ale znów w takim dodatku wizyta na lotnisku mogłaby się skończyć nieprzyjemnie...

7. Noś zwiewne ubranie.
Jak zauważę kogoś w czapce, zimowej kurtce i ortalionowych spodniach narciarskich - nie zapomnę mu podsunąć tej zmieniającej cały mój światopogląd rady.

Z jednej strony chcę wam pokazać, że w internetach znaleźć można masę durnych informacji, szczególnie wtedy gdy czyta się tylko tytuły.
Z drugiej strony szkoda, że nawet stosując się do wszystkich ( i tych mniej i bardziej skutecznych ) porad, kiedy stajemy twarzą w twarz z temperaturą wynoszącą 38 stopni w naszym sercu coś pęka, a słowa "powoli jak żółw ociężale (...) ospale (...) z mozołem" idealnie opisują możliwości do wykonywania jakichkolwiek czynności.

Trzymaj się i pomóż ślimakowi rozwinąć skrzydła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik