30 sierpnia 2015

Z drogi śledzie, babcia jedzie!


Drogi czytelniku!

Jeżeli jesteś kierowcą, pewnie nie raz spotkałeś się ze starszą osobą za kółkiem. Jeżeli nim nie jesteś, też pewnie miałeś z tym kontakt. Nie ważne czy tą osobą jest babcia Jadzia, wujek Grześ, czy pani na K. z obwisłym... ciałkiem tu i tam. Nie łączy ich wspólny sąsiad, czy nawet lekarz, u którego pojawiają się za każdym razem kiedy mają ochotę pobiadolić o zdrętwiałej nodze. To co łączy tą trójkę i wielu innych niedzielnych kierowców jest fakt, że swoje super-duper wkroczenie w dorosłość przeżyli pisiont lat temu.

Nie wiem jak Ty, ale ja myślę, że od czasu kiedy dostali swoje prawko, trochę czasu minęło. Razem z begiem lat nasza pewność za kółkiem rośnie, a ciałko niestety się zużywa. Co za tym idzie?

- Wzrok nawala

Nikt nie wmówi mi, że oczka po tym czasie funkcjonują tak samo dobrze, jak za czasów spędzania bezsennych nocy wśród znajomych, a nie w łóżku. Wzrok za kierownicą jest strasznie ważny i o ile z daltonizmem można sobie poradzić, ( bo światło na górze oznacza "stój", a na dole "jedź" ), to trzeba potrafić rozróżnić, czy ta zbitka kolorów po prawej to człowiek, słup lub plama na szybie, a znak biały w środku z czerwoną obwódką to zakaz ruchu, a nie ograniczenie prędkości do "nie zauważyłem".
Oczywiście, że są wyjątki, wyróżniające się sokolim okiem umożliwiającym stwierdzenie, czy syn sąsiadów wnosił do domu butelkę finlandii czy białego wina i czy dziewczyna, z którą akurat wchodził to ta sama ruda w innej sukience czy inna ruda w tej samej sukience dla niepoznaki.

Można sobie również zaaplikować modne okularki, ale trzeba też o nich PAMIĘTAĆ!

- Refleks nie ten

"Akcja i reakcja". Nie tylko amerykańcy naukowcy, ale również każdy człowiek mający do czynienia ze starszyzną są w stanie zauważyć, że ich reakcja na różne bodźce może nieznacznie, ale jest opóźniona. Kiedy po kilkunastu minutach od umycia samochodu na posesji mamy zapłacić mandat wystawiony przez straż miejską, możemy mówić o błyskawicznej reakcji wrednego sąsiada. 

Podczas jazdy samochodem bez ustanku trzeba mieć na uwadze wszystko, co dzieje się wokół i natychmiast reagować. Jeżeli na drodze zaczniemy hamować sekundę później, skutki mogą być dużo gorsze. Super, że starszy pan ma świetny wzrok. Jednak co z tego, że zauważy parę dzieci przebiegającą przez ulicę, kiedy informacja ta musi jeszcze dojść do mózgu, a później do samochodu i praw fizyki... Sekunda lub nawet jej część na ulicy są metrami i życiem.

- "Jestem dobrym kierowcą."

"Prawo jazdy mam dłużej niż Ty jesteś na tym świecie i chcesz mi wmówić, że źle prowadzę?!"
Starsi ludzie często mają stare przyzwyczajenia nie tylko w czasie jazdy i manię na punkcie wyższości. Nawet zdanie policjanta, że za znakiem zakazu postoju nie można parkować nie jest w stanie wygrać z argumentem "bo kiedyś tu parkowałem". Dokładnie tak samo mają się sprawy z wypadkami. Zmysły nie są już tak czułe jak kiedyś, dlatego niektórzy starsi o tym że mieli bliski kontakt z jakimś pojazdem lub przedmiotem ustawionym na drodze dowiadują się dopiero od policji albo w czasie mycia samochodu. Śpiewka jednak zawsze będzie taka sama - "to nie moja wina". Zawsze słupek wyrasta z ziemi, a auto na parkingu zawsze pojawia się znikąd.  

Co zrobisz?

Prawo nie zabrania prowadzenia samochodów pod wpływem zbyt dużej ilości lat na koncie, a seniorom z dożywociem na prawo jazdy ciężko odłożyć klucze. Samochód daje poczucie samodzielności w momencie kiedy komunikacja miejska nawala, a w rodzinie nikt nie ma czasu. W takim wypadku nie mam nic przeciwko temu, żeby babcie jeździły sobie do lekarza co drugi dzień (no chyba, że mam stać w kolejce).


Niech sobie już jeżdżą te 20 km/h. Lepiej jak spowodują korek na pół miasta, niż 3 stłuczki, o których nie będą miały pojęcia. Osobiście, gdybym miał kogoś takiego w rodzinie przeprowadziłbym z nim długą rozmowę nie na temat tego jakim jest zagrożeniem dla innych, a jakim jest zagrożeniem dla siebie. 
Można wysłać starszą osobę na badania i sprawdzić czy może jeszcze prowadzić. Nie tylko Ty będziesz spokojniejszy o swoją mamę czy dziadka, ale i oni poczują się lepiej :)
Krew mnie jednak zalewa kiedy widzę, że za kółkiem siedzi wystraszona (szybkimi jak światło samochodami) babcia, a obok siedzi człowiek około 30-stki z uśmiechniętą buźką ( i nie mam tutaj na myśli instruktora jazdy ), bo babcia ma problem włączeniem się w ruch.
Ale to wszystko tylko moje skromne zdanie.

Daj znać w komentarzu co Ty myślisz o szalonych siedemdziesiątkach za kółkiem!

Trzymaj się i pomóż ślimakowi rozwinąć skrzydła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik