27 września 2015

seriale i świeże powietrze

Serial oglądany przez ładne nogi.

Wychodząc na dwór istnieje ogromne prawdopodobieństwo na to, że:
- przejedzie Cię samochód,
- wdepniesz w kolorową kupę,
- trafisz na Janusza chcącego wysępić pisiont groszy na "bułkę",
- odetchniesz świeżym powietrzem.

Tak samo jak data urodzenia nie pozwala mi na rozpamiętywanie kolejek po części do fiata 126p, tak ta sama data urodzenia umożliwiła mi życie w czasach, kiedy dzieci na dwór wychodziły dla przyjemności, a nie z przymusu. Nie chcę wrzucać wszystkich dzieciaków do jednego worka, bo przecież zdarzają się osobniki, którym homonto z podczepionym pługiem nie przeszkadzałoby w bezcelowym bieganiu tam i z powrotem. Jednak większość małolatów poza kolorowym ekranikiem świata nie widzi. O ile potrafię jeszcze przymknąć oko na granie w gry takie jak majnkraft, które mogą rozwijać wyobraźnię, tak nie mogę zdzierżyć biernego oglądania filmików na "tubach".

"Ty to nie oglądasz!"

Oczywiście. Kiedy nowy film wpada na subskrybowany przeze mnie kanał - piana puszcza się z pyska, a ciało szaleje do momentu kiedy go nie zobaczę. Oglądam jednak jeden odcinek, a potem w tle odpalam kolejny odmóżdżający utwór "mr. polska". Mam parę innych, ciekawszych zajęć niż oglądanie w losowej kolejności wszystkich wytworów ludzkiej wyobraźni, które wylądowały w "metrze".

"A telewizor? Mogę oglądać telewizor?"

Jeżeli przedmiot sam w sobie jest dla Ciebie interesujący - nie mam żadnych przeciwwskazań. Patrząc jednak pod kątem łatwości popadania w serialowe uzależnienia po obejrzeniu jednego odcinka chętnie zakazałbym emisji tego rodzaju mediów.
Wybaczcie, ale po obejrzeniu pięciu minut "doktora dom" miałem ochotę na całą resztę bardziej niż Bolek i Lolek na Tolę. Obejrzałem wszystko tak szybko, jak tylko się dało. Kiedy zaś trafiłem na grę o tron przed maturą moje chęci do nauki, jedzenia, wychodzenia z domu i oglądania filmów pornograficznych zniknęły jak stówka rzucona pod nogi imigranta. Wszystko to poszło w odstawkę do momentu, w którym nie zobaczyłem dotychczas wyemitowanych odcinków.
Właśnie dlatego chętnie bym ich zakazał (seriali, a imigrantów swoją drogą). Zabijają wolny czas (seriale...), który przecież dużo lepiej byłoby spożytkować na poznawaniu uroczej blondynki walczącej głodem o pokój na świecie (albo z głodem i o pokój - już nie pamiętam). lub też napakowanego blondyna, jak kto woli. W czasie dzieciństwa jednak nie chodzi chyba o odpoczynek, a o jak najefektywniejsze wykorzystanie nadprogramowej dawki energii w  każdej wolnej chwili.
Wracając do pytania.
Tak samo jak należy unikać papierosów i narkotyków, tak samo należy unikać telewizji. Unikaj jej bo emitowane programy to zło, a seriale są zła esencją. W internecie poza esencją zła w postaci seriali tkwi sam diabeł w ich pirackich wersjach, więc to tym bardziej jest zabronione.

Powiedz w końcu o co Ci chodzi...

Tak się rozpisałem na temat pierdół, że zapomniałem co chciałem przekazać...
O już wiem. Ruszcie tyłki i wyrzućcie dzieci na dwór, a potem wyjdźcie za nimi!
Gdybyście oglądali reklamy (o ile dobrze pamiętam lajona albo snikersa ) wiedzielibyście, że najwięcej nieszczęść przydarza się w domu. Muchy rozpryskujące się na szybie samochodu są niczym w porównaniu z pająkami czyhającymi na odpowiedni moment, żeby schować się w ciepłych ustach, a wdepnięcie w psie odchody w butach na środku chodnika jest niczym w porównaniu z wdepnięciem w gówno w skarpetkach lub bez na samym środku salonu. Zaś choroba niespokojnych stóp dopada częściej osoby siedzące, niż biegające na podwórku bez lub nawet z sensem. - #takrzeczejanusz.

Nie jestem żadnym specem od zdrowia. Jestem tylko znającym się na wszystkim polaczkiem.
Jednak w związku z przeprowadzonymi na sobie testami na bieganie, chodzenie i kąpiele doszedłem do następujących wniosków:
- Biegać najlepiej do sklepu w obawie o jego zamknięcie.
- Chodzić najlepiej do monopolowego, żeby w drodze powrotnej sączyć już sobie browarka.
- Gimnastykować się najlepiej jest pod prysznicem.
Jeżeli komuś mało, to niech włączy sobie TV i ćwiczy z panią tak aktywną, że jej nazwisko postanowiło przejść się na spacer.


Trzymaj się i pomóż ślimakowi rozwinąć skrzydła! =>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik