30 października 2015

halołin


W internetach aż huczy od halołinowych sjutów i zombistycznych mejk-apów. Na dyniowe imprezy w tym czasie wybiera się cała fala przebranych człowieków żądnych dobrej zabawy. W dyniach wycina się otwory, a z ich miąższu piecze wymyślne ciasta. Niby wszystko straszne i przerażające (czyli dobrze), a fronda krzyczy, że zbierać cukierków nie wolno. O co tu chodzi?
Czytaj dalej »

23 października 2015

szufladki


Jeżeli ktoś kazałby mi wybrać środek transportu, którym miałbym poruszać się na co dzień bez namysłu wybrałbym pociąg. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o stacji pod moim akademikiem, a podróże tramwajami (choć takich też tu nie ma) to i tak nie to samo. Dlatego też pisząc tą notatkę siedzę w (nie swoim) mięciutkim fotelu "tototaktającym" do Krakowa. Wszyscy wiedzo, że polskie pociągi do najpunktualniejszych nie należą, dlatego też od pani w okienku nr 2 za dużo nie oczekiwałem. No i tak jak ja nigdy nie potrafiłem rozszyfrować skrótu "PKP", tak pani w okienku nr 2 nigdy chyba nie słyszała słowa "studencki". Teraz kiedy już siedzę w niebieskim fotelu (za połowę ceny biletu otrzymanego przed przemiłą wymianą poglądów - z jednej strony na temat dzisiejszej nieodpowiedzialnej i zdemoralizowanej młodzieży, a z drugiej na temat niekompetentnej obsługi) mogę powiedzieć, że pani w okienku nr 2 nabyła umiejętność sprzedawania tańszych biletów, a ja dowiedziałem się, że PKP to polskie koleje państwowe. Koniec wstępu - ani trochę nie związanego z tematem.
 
Do rzeczy.

Człowieki to skomplikowane istoty. Jedną z wielu ciekawych i ukrytych funkcji zaraz po biciu serca i (pewnie) kilkudziestu innych jest ocenianie innych na podstawie wrażenia z pierwszych kilku sekund kontaktu. Ładnie nazwijmy to workowaniem.
Czytaj dalej »

3 października 2015

ludzie z natury są leniwi.


Lenistwo

"Ludzie z natury są leniwi." - takie słowa dotarły najpierw do mojego nosa, a potem do moich uszu na jednym z pierwszych wykładów. Zdanie to w moim przekonaniu jest wiarygodne, bo wypowiedział je nie byle kto, a starszy człowiek z literami "dr" i inż'em przed imieniem. Późniejsze powarkiwanie dobiegające z okolic pod płucami uświadomiło mnie w tym, że jestem jednym z tych "ludzi z natury", bo rano nie chciało mi się zjeść śniadania.
Czytaj dalej »

Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik