27 marca 2016

"co ma piernik do wiatraka?" czyli niby o niczym, a jednak coś


Ludzie powtarzają sobie różne śmieszne powiedzonka. Przeważnie przychodzą one do głowy w momentach krytycznych, np. wyłączyli prąd, pakiet na internet w telefonie się skończył, a za chwilę ma się pojawić pierwszy odcinek nowego sezonu gry o tron. Wtedy na język nasuwa się dziwne stwierdzenie, przeczące prawu Murphy'ego, tj. "gorzej już być nie może". Wpadasz na pomysł obejrzenia odcinka u znajomego. Wsiadasz do auta, które nie chce odpalić. Wsiadasz do drugiego. Wyjeżdżasz na drogę. Ostro hamujesz przed tuptającym jeżem. W dupę wjeżdża Ci znajomy spieszący się na rozgrzewanie papci dla szefa. Ogólnie ma większy problem niż Ty, a nie widział nawet jeża. Nie zapiąłeś pasów, więc nos rozwaliłeś na kierownicy. Wyskakujesz z auta zapominając (o hańbo) o grze o tron. W tym momencie znajomy po chwili zadumy wypowiada magiczne "a może jakoś się dogadamy. a nos? do wesela się zagoi!" Jeż dalej tupta.
Czytaj dalej »

Ślimaki przypominają, że zabrania się kopiowania wszelkich treści bez wcześniejszego porozumienia z Daniel Fojcik